Sztuka awangardowa a społeczeństwo jednowymiarowe



Człowiek jednowymiarowy to ktoś, kto pozostaje w całkowitej zależności od tworzącego go społeczeństwa – kto nie może, oraz przede wszystkim nie chce, powiedzieć nie. Społeczeństwo, tworzące ludzi jednowymiarowych, jest pozbawione alternatywy, nie dopuszcza możliwości wolnego wyboru oraz niszczy wszelkie stanowiska względem siebie opozycyjne.
Postęp racjonalności technologicznej, postępująca jednowymiarowość społeczeństwa, powoduje likwidację elementów opozycyjnych oraz transcendujących istniejących wcześniej w obrębie „kultury wyższej”. Marcuse stawia tezę, że nie zachodzi tu, jak mogłoby się wydawać, degradacja wyższej kultury do poziomu kultury masowej, lecz następuje raczej wykraczanie rzeczywistości ponad poziom tej pierwszej. Rozwinięte społeczeństwo przemysłowe posiada możliwość materializacji ideałów sztuki, przez co zawęża stopniowo dziedzinę, w której może ona istnieć. Kultura nie tworzy już innego wymiaru rzeczywistości, istniejący wcześniej antagonizm, pomiędzy nią i rzeczywistością, zostaje likwidowany. Co więcej, poprzez reprodukowanie dzieł sztuki w skali masowej, cała kultura wyższa zostaje w ową rzeczywistość wcielona. Staje się formą towaru, któremu narzucona zostaje uległość wobec praw biznesu. Sztuka zrównuje się z innymi aspektami jednowymiarowego społeczeństwa. Kiedyś tworzyła własne ideały, teraz upodabnia je do rzeczywistości, co, jak mówi Marcuse, „świadczy o stopniu, w jakim nastąpiło oddalenie się od tych ideałów”1.
Czterdzieści lat przed powstaniem „Człowieka jednowymiarowego”,
Ortega y Gasset przedstawia w eseju „Dehumanizacja sztuki” własne uwagi na temat rodzącej się wówczas sztuki nowoczesnej2. Interesujący może być sposób, w jaki korespondują one z wizją sztuki jednowymiarowej Marcusego. Według
Ortegi y Gasseta, sztuka jest popularna w tym stopniu, w jakim nie jest sztuką, lecz ekstraktem życia. Większość ludzi nie posiada wrażliwości artystycznej i przy obcowaniu z dziełami sztuki posługuje się zwykłą wrażliwością ludzką, która jest pewnego rodzaju gotowością do wczuwania się w radości i smutki bliźnich3. Wynika stąd, że jedynie taka sztuka, która schlebia temu drugiemu rodzajowi wrażliwości, może być sztuką dla mas.
Przy odbiorze kultury masowej nie wykorzystuje się więc wrażliwości artystycznej, czym jednak ona jest? Odpowiedź na to pytanie, może dać wyjaśnienie przytaczanej przez Ortegę y Gasseta metafory o szybie, przez którą można oglądać znajdujący się za oknem ogród. Będąc w jakimś pomieszczeniu i patrząc przez zamknięte okno, człowiek pomija zwykle swoim wzrokiem istnienie szyby, skupiając się jedynie na tym, co jest za nią. Możliwe jest jednak spojrzenie na wszystko z zupełnie innej perspektywy. Zamiast skupiać się na tym, co jest za oknem, można przyjrzeć się właśnie szybie, ona nigdy bowiem nie będzie do końca przezroczysta. Można zwrócić uwagę na osadzający się na niej brud, jakieś drobne rysy – widok znajdujący się dalej, będzie wówczas zamazany. Podobnie dzieje się, przy obcowaniu z dziełem sztuki. Oglądając jakiś obraz, można odnosić go do rzeczywistości: myśleć o ludziach, których przedstawia, o tym co się z nimi dzieje, kim są – wtedy sytuacja wygląda tak, jakby nie zauważało się szyby. Z drugiej strony, możliwe jest przyjęcie zupełnie innego sposobu widzenia. Przyglądając się obrazowi, nie trzeba skupiać się na przedstawionej na nim sytuacji tak, jakby była ona rzeczywista, lecz zauważać jedynie samo przedstawienie, wyobrażenie – wtedy, według metafory
Ortegi y Gasseta, patrzymy właśnie na szybę. Taką zmianą percepcji charakteryzuje się wrażliwość artystyczna; odrzucenie wszystkiego co znajduje się w obrębie codziennego życia, brak odniesień do „ludzkiego” świata, tworzenie nowego wymiaru rzeczywistości – na tym polega prawdziwe obcowanie ze sztuką.
Walkę z wszechwładną jednowymiarowością kultury podejmuje, według Marcusego, awangarda artystyczna. Bertold Brecht staje naprzeciw pytania, czy możliwe jest przedstawienie współczesnego świata w teatrze, tak aby widz rozpoznawał prawdę, którą sztuka ma przekazać. Odpowiedź przez niego zaproponowana, jest następująca: aby przedstawić komunikowalną prawdę o świecie, należy ukazać go jako przedmiot zmiany, jako „stan negatywności, który ma być zanegowana”4. Drogę do tego, widzi Brecht w przełamaniu utożsamiania się widza z wydarzeniami dziejącymi się na scenie. Należy stworzyć efekt wyobcowania, dystans, który pozwoli rozpoznać świat jako to, czym on rzeczywiście jest. Podkreślanie fikcyjnego charakteru wydarzeń scenicznych, pozwoli wzbić się ponad dziedzinę samooczywistości. Wszystko co jest naturalne i normalne, powinno sprawiać wrażenie czegoś niezwykłego, tylko wówczas można będzie spojrzeć na świat nieuprzedzonym okiem i ujawnić istniejące w nim prawa przyczyny i skutku.
Czym jednak jest owo „podkreślanie fikcyjnego charakteru wydarzeń scenicznych”? W języku metafory Ortegi y Gasseta, można powiedzieć, że jest to właśnie skupianie swej uwagi na szybie, zamiast na rozpościerającym się za nią widokiem. Artysta rozszerza świat, dodając do istniejącej rzeczywistości nowe kontynenty wyobraźni, które przełamują jednowymiarowość i pozwalają na inny wgląd w codzienną ludzką rzeczywistość. Sztuka oddziałuje przez negacje, tłumiąc przy tym wszelkie odbicia rzeczywistego życia5. A jednak rzeczywistość nieustannie czuwa nad tym, aby nie dać się nikomu wymknąć spod jej władzy. Sukcesem artysty staje się teraz triumf nad ludzką materią, udowodnienie, że to co przedstawia dzieło sztuki jest tylko przedstawieniem, że nie należy angażować się przy tym emocjonalnie. Patrzenie wymaga bowiem dystansu, a każda dziedzina sztuki ma własny aparat projekcyjny, który oddala i przekształca rzeczy6, aby pokazać nam ich prawdziwą naturę. Obcujący z awangardą człowiek, według Ortegi y Gasseta, zostaje otoczony rzeczami, z którymi ludzkie obcowanie jest niemożliwe. Trzeba więc wymyślić nowe formy obcowania, które będą całkowicie różnić się od tych, jakie wykorzystuje się w zwykłym postępowaniu z przedmiotami. Skuteczność w wymyślaniu owych form, świadczyć będzie o poziomie wrażliwości artystycznej.
Sztukę awangardową cechuje brak zrozumienia ze strony mas7. Czego bowiem szuka większość ludzi w sztuce? Pisze Ortega y Gasset: „człowiekowi podoba się sztuka, jeśli zainteresowały go losy bohaterów, jeśli ich miłość i nienawiść, radość i smutki do tego stopnia poruszają jego serce, że uczestniczy w nich tak, jakby działy się w rzeczywistości”8. Jeżeli jednak elementy czysto estetyczne zaczynają przeważać nad treścią, większość ludzi nie potrafi ustosunkować się do danego dzieła sztuki. Przyjmują oni postawę praktyczną, która prowadzi do poruszenia uczuć i emocjonalnego związku z podmiotem. Tymczasem Marcuse mówi: „nie empatia i uczucie są potrzebne, lecz dystans i refleksja”9.
Awangarda nie jest w stanie osiągnąć swego celu10. Staje się współczesną klasyką i zaczyna spełniać funkcję dostarczyciela rozrywki. Przestaje wywierać wpływ na ludzi, stając się częścią jednowymiarowej kultury. Marcuse upatruje winę we wzroście postępu technicznego, warto jednak jeszcze raz odwołać się rozważań
Ortegi y Gasseta. Otóż według tego ostatniego, nowoczesną sztukę cenić można za to, że jest farsą: czymś niepoważnym, do czego nie należy przykładać zbyt wielkiej wagi. Jeśli artyści awangardy staraliby się dorównać swym poważnym poprzednikom i na przykład malarz kubistyczny spodziewał się, że jego dzieła będą podziwiane w ten sam uroczysty i nabożny sposób co rzeźby Michała Anioła, byłaby to farsa w najgorszym tego słowa znaczeniu11. Problem polega na tym, że dzieła awangardy, odkąd stają się klasyką, zaczynają być odbierane właśnie w ten nabożny sposób.
Istotne znaczenie, ma tu również zagadnienie transcendentności sztuki. Według Marcusego, elementy transcendencji, znajdujące się w sztuce zostają wchłaniane przez wszechobecną codzienną rzeczywistość. Awangarda, poprzez przedstawianie tego, co nieobecne, ma znów przywrócić do istnienia treści transcendentne, zakomunikować prawdę, że „żyje w nas to, co nie istnieje”12. Tymczasem Ortega y Gasset jasno stwierdza, że sztuka nowoczesna jest z założenia atranscendenta. To dawna sztuka była transcendentna, ponieważ zajmowała się najistotniejszymi problemami ludzkości i nadawała naszemu gatunkowi usprawiedliwiającą istnienie godność. Tymczasem artysta awangardowy, nie tylko lekceważy swe zajęcie, ale również pochłania go ono tym bardziej, im mniejsze znaczenie ma w rzeczywistości. Dzieło sztuki jest zajmujące dopiero wówczas, gdy atmosfera staje się niepoważna13, ciężko więc mówić w tym przypadku o zbawianiu świata. Wydaje się więc, że to zbyt duże wymagania w stosunku do awangardy mogą przyczyniać się do jej upadku w oczach Marcuse. Z drugiej strony, Ortega y Gasset dodaje, że sztuka może wyzwalać człowieka z powagi życia i w ten sposób można uznawać ją za wybawiającą. Być może właśnie owo odrzucenie powagi, mogłoby stać się początkiem przełamywania marcusowskiej jednowymiarowości?14

1 H. Marcuse, „Człowiek jednowymiarowy”, s. 84
2 Esej pochodzi z 1925 roku, stąd też określenie „sztuka nowoczesna” używane w dalszej części pracy, należy traktować jako skrót od „nowa sztuka pierwszej połowy XX wieku”.
3J. Ortega y Gasset, „Dehumanizacja sztuki”, w: „Dehumanizacja sztuki i inne eseje”, s. 285
4 H. Marcuse, op. cit., s. 94
5 J. Ortega y Gasset, op. cit., s. 302
6 Ibid., s. 300
7 Ibid. 280
8 Ibid. 283
9 H. Marcuse, op. cit., s. 95
10 Choć może lepiej będzie wyrazić się ostrożniej, iż nie jest w stanie osiągnąć celu, jaki stawiał przed nią Marcuse.
11 J. Ortega y Gasset, op. cit., s. 316
12 H. Marcuse, op. cit., s. 96
13 J. Ortega y Gasset, op. cit., s. 319
14 Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej byłaby negatywna, ale dokładne uzasadnienie przekraczałoby rozmiary tej pracy.

Bibliografia:

Maciejewski Janusz, „Teoria krytyczna i świadomość. Wokół nurtu estetyzującego Szkoły Frankfurckiej”, http://www.staff.amu.edu.pl/~insfil/problemy-dyskusje/tom3/9.pdf
Marcuse Herbert, „Człowiek jednowymiarowy”, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1991
Ortega y Gasset Jose, „Dehumanizacja sztuki i inne eseje”, Czytelnik, Warszawa 1980
Szczepańska-Pabiszczak Barbara, „Zmierzch czy renesans wrażliwości estetycznej”, http://www.staff.amu.edu.pl/~insfil/problemy-dyskusje/tom1/szczepanska-6...

security+14 Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej byłaby negatywna, ale dokładne uzasadnienie przekraczałoby rozmiary tej pracy.ccna14 Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej byłaby negatywna, ale dokładne uzasadnienie przekraczałoby rozmiary tej pracy.mcsa 200814 Odpowiedź na to pytanie najprawdopodobniej byłaby negatywna, ale dokładne uzasadnienie przekraczałoby rozmiary tej pracy.bsci latest dumps

.ONZ ogołocony z części elewacji, a przed PZU Tower straszy...ONZ ogołocony000-081
z części elewacji, a przed PZU Tower straszy...Już nie beton i tynk, ale elewacja delikatna646-230
i gładka, napięta niczym.HP0-S26
..może spaść z PZU Tower, o elewacji z podwójnej szklanej "skóry...biurem JEMS Architekci. 646-656
Elewację biurowego pentagonu zdobią "żyletki...Nowe szklane i szklano-kamienne domy szybciej wymagają poprawe


Theme port sponsored by Duplika Web Hosting.
Strona główna Back To Top