10.04. ANTYREPREZENTACJONIZM R. RORTY’EGO.



Richard Rorty (ur. 1931) emerytowany profesor uniwersytetu w Kalifornii; autor: ‘Filozofia jako zwierciadło natury’ (koniec lat ’70, książka trudna ale odniosła ogromny sukces, wielokrotnie wznawiana), ‘Ironia, przygodność i solidarność’ (’89), ‘Konsekwencje pragmatyzmu’. Od lat ’70 niezmienny w swych poglądach, wcześniej również filozof analityczny. Od ukazania się ‘Filozofii jako...’ krążyły historie, że zwariował – plotki spowodowane były jego odejściem od neopozytywizmu i zwrotem ku pragmatyzmowi.
Jest postmodernistą.
To antyreprezentacjonista – nie należy patrzeć na język, filozofię jak na zwierciadło rzeczywistości. Język niczego nie odbija – to tylko zbiór narzędzie (za Wittgensteinem).
Ataki jak u Putnama na pozytywizm, też na korespondencyjną teorię prawdy – prawda raczej wytwarzana (w relacjach społecznych, to twór kulturowo – społeczny) niż odkrywana. Jedyny sens obiektywności poznania to powszechna zgodność. Cała nauka to gra wewnątrzkulturowa (bliskie nieklasycznej socjologii wiedzy).
Głosił antyscjentyzm – zasługa przyrodoznawstwa to jedynie dostarczenie tego co praktyczne.
Postuluje porzucenie epistemologii jako sposobu widzenia poznania. Proponuje hermeneutykę – permanenty proces interpretowania i reinterpretowania naszych doświadczeń i przekonań. Naczelną rzeczą jest tu komunikacja. Zadanie filozofii to utrzymywanie dyskursu ludzkości. Za wzór wychowania przyjmuje Bildung [tu: filozofia budująca – chyba...] (nawiązanie do niemieckiego romantyzmu) - neguje kształcenie fachowców, specjalistów; należy podchodzić eklektycznie, stawiać na twórczość, uczyć jak najwięcej, najróżniej, najszerzej. Można to osiągnąć przy pomocy sztuki, głównie literatury – to ona bardziej przyczyniła się do postępu ludzkości niż filozofia: uwrażliwia, poszerza horyzonty itp. ‘’Chata wuja Toma’ wniosła więcej w moralność niż ‘Etyka’ Kanta’. Błędem filozofii jest zafascynowanie nauką miast sztuką. Nie jest tak radykalny jak Feyerabend – nauka ma wartość, bo daje nam narzędzia, ale to nie powód, by czynić z niej świecką religię.
Atak na fundament epistemologiczny – nie można dotrzeć do rzeczywistości takiej, jaka jest.
Człowiek to twór przygodny, twór historii. To konstrukt szeregu okoliczności. I na naukę winniśmy patrzeć przez pryzmat historii. Bliski mu historycyzm – uznawanie, że to o czym sądzimy, iż jest wieczne tak naprawę kiedyś powstaje i kończy się).
Filozofia, nauka służą praktyce życiowej. I u niego zestawienie antysceptycyzmu z falliabilizmem.
Ironistka – wie, że jej światopogląd (słownik finalny) nie jest jedynym. Nie ma pewności czy podejście, które obrała właściwe. Dostrzega złożoność rzeczywistości. Wie, że każdy wybór pociąga pominięcie czegoś innego, także cennego (podobne podejściu I. Berlina, który w tezie, iż ‘Każdy wybór wiąże się ze stratą’ upatrywał źródło tragizmu życia).
Naszą etyką winien kierować jeden pewnik – solidarność z tymi, którzy cierpią ból i upokorzenie. Miast o kodeksy apeluje o ludzką wrażliwość – róbmy wszystko by inni byli jednymi z nas. Obojętność rodzi się stąd, że nie wszystkich traktujemy równo. Ma utopijna wizję solidarnego demokratycznego środowiska. Amerykę uważa za romantyczny projekt (amerykocentryzm).


Theme port sponsored by Duplika Web Hosting.
Strona główna Back To Top