Przedmioty poznajemy dzięki temu, że zachodzi relacja przyczynowa między nimi a podmiotem poznającym
Searle
Searle twierdzi, że nie ma żadnych danych zmysłowych – jest to koncepcja prezentacjonistyczna. Widzimy przedmiot, ale nie mamy reprezentacji w sensie przedmiotowym. Od przedmiotu do podmiotu mamy relacje przyczynową (kauzalną). To umysł ma zdolność percepcji. Tutaj Brentano i Twardowski zwracali uwagę na intencjonalność.
Jest to koncepcja rozwijana w ramach realizmu naiwnego (świat istnieje, nie ma co do tego wątpliwości). Spostrzegamy przedmioty, a nie jakości, jak chciał Moore. Przedmioty spostrzegamy w ich naturalnym otoczeniu, a nie wyizolowane. Przedmiot znajduje się zawsze w jakimś stanie rzeczy – przedmiot który jest przyczyną spostrzeżenia. Aby możliwa była percepcja musi być spełniony jakiś warunek. Percepcja jest zawsze 'w języku', nie ma czystych percepcji. Przypomnijmy, że sąd propozycjonalny = sąd w sensie logicznym.
Percepcja wiąże się z pewnym nastawieniem. Percepcja jest funkcją oczekiwania, oczekujemy pewnych stanów rzeczy. Korzystamy z naszej wiedzy.
Przeprowadzono eksperymenty, pokazujące różnice w percepcji w zależności od wiedzy badanego człowieka. Przykład:
Przez osobę dorosłą będzie odczytane jako liczba 1001, natomiast przez dziecko bez znajomości cyfr może być widziane jako stół i dwie piłki pod nim.
Nasze doznania wzrokowe łączą się z pewnymi zdolnościami, umiejętnościami, np. posługiwaniem się językiem. Interpretujemy dane percepcyjne w obrębie naszej wiedzy. Nasza percepcja kryje pewne zobowiązania kulturowe (np. reklamy).
Percepcja jest zawsze procesem świadomym. W procesach świadomych występuje przedmiot i jego pewne tło
Zdanie wyrażające percepcję możemy zapisać tak: „x widzi y” gdzie x to podmiot percypujący. Percepcja jest zawsze złożona, a jej składnikiem jest doznanie (np. wzrokowe). W samym doznaniu nie doświadczamy przedmiotu, dopiero percepcja jest właściwym odebraniem. Np. halucynacje – brak przedmiotu, a doznanie jest. Percepcja i doznania mają charakter intencjonalny. Nasz umysł w doznaniach również jest nakierowany na pewne treści, lecz nie na przedmiot.
Mogą być jednak stany nieintencjonalne: np. poddenerwowanie.
Intencjonalny charakter ma język, nasze przekonania, doznania.
Doznania porównuje się z przekonaniami (łączy je intencjonalność). Doznania mają charakter intencjonalny, ponieważ:
– treść doznania wzrokowego jest równoważna całemu sądowi, treść doznania wzrokowego wymaga istnienia pełnego stanu rzeczy
– treść doznania wzrokowego ma charakter propozycjonalny i intencjonalny
Na podstawie doznania nie możemy twierdzić jednak, że przedmiot jest.
Treść intencjonalna stanowi zawartość sądu.
Sama percepcja wzrokowa charakteryzuje się nakierowaniem od podmiotu do świata. Nie ma sposobu opisania percepcji, bez opisu tego, czego owa percepcja dotyczy. Poznania wzrokowe są świadome, a to co jest świadome charakteryzuje się:
– pewną aspektowością – ujmujemy je z pewnego punktu widzenia
– pewną znajomością – nowo spotykane przedmioty nie są nam całkowicie obce, mamy pewne poczucie znajomości przedstawianych przedmiotów
Percepcję charakteryzuje jeszcze to, że możemy jednocześnie spostrzegać kilka rzeczy na raz. Równocześnie możemy uświadamiać sobie różne postrzeżenia, o różnych modalnościach epistemicznych (dotyk, słuch itp.)
Zarzuty:
Sceptycyzm wynikający z braku możliwości zdobycia wiedzy o świecie samym: przedmioty zawsze są dane w jakimś stanowisku podmiotu postrzegającego. Wobec teorii kauzalnych stawia się zarzut sceptycyzmu, ponieważ nie istnieje neutralny punkt widzenia z którego możemy badać przedmioty. Możliwe jest jedynie osiągnięcie spójności doznań. Nie możemy obiektywnie stwierdzić, że po drugiej stronie istnieje jakiś świat i relacja do niego: tezy o świecie nie są uprawomocnione w podejściu kauzalnym: możemy jedynie w to wierzyć.
Argument sceptyczny:
1. Warunkiem widzenia samochodu jest moje doznanie wzrokowe, spowodowane tym samochodem.
2. Abym wiedział na podstawie doznań wzrokowych, że tam jest samochód, muszę wiedzieć, że samochód wywołał to doznanie wzrokowe.
3. Jedynym sposobem dowiedzenia się, że samochód stał się przyczyną mojego doznania wzrokowego jest wnioskowanie kauzalne; z obecności natury doznania jako skutków wyprowadzam wniosek o istnieniu i cechach samochodu
4. Wnioskowanie takie nie może być uzasadnione ponieważ mój dostęp poznawczy do samochodu jest jedynie za pośrednictwem moich doznań
5. Nie mogę się dowiedzieć, że samochód jest przyczyną moich doznań, a zatem nie mogę wiedzieć, że jest tam samochód.
Searle odpiera to w następujący sposób: błędna jest przesłanka w tym wnioskowaniu, tzn: „Jeśli wiemy, że widzimy y na podstawie doznania wzrokowego, to wiemy że ten y jest przyczyną doznania wzrokowego”, lub inaczej: „Wiemy, że y jest przyczyną doznania, zatem y istnieje”. Jest to przesłanka, którą należy odrzucić. Searle uważa, że zarzuty są bezpodstawne, u niego nie ma wnioskowania kauzalnego, jest tylko widzenie. Zarzut byłby w mocy, gdybyśmy nie mieli doświadczenia. Z samego doznania nie możemy wnioskować o istnieniu y, dopiero postrzeżenia dają możliwość wnioskowania.
Nie ma wnioskowania kauzalnego, lecz jest relacja kauzalna. We wnioskowaniu doszukujemy się pewnych racji, a w relacji mamy świadomość jej zachodzenia. Searle zarzuca swoim krytykom błąd logiczny.
F. Dretske – skutek ma być świadomym doświadczeniem (a doświadczenie świadome musi mieć treść intencjonalną)
Quine
Zapoczątkował epistemologię znaturalizowaną – na założeniach empiryzmu (nie ma w umyśle, czego nie byłoby w zmysłach). Quine percepcję charakteryzuje w terminologii behawioralnej. Na wyjściu mamy pewien sąd (podobnie jak u Searle'a).
Napływy neuronalne – czasowo uporządkowany zbiór wszystkich pobudzeń receptorów zewnętrznych w określonej sytuacji. Nasze receptory pobudzane są przez bodźce zewnętrzne. Na wejściu mamy pewne bodźce, które przekształcane są w impulsy. Mamy do czynienia ze zdaniami obserwacyjnymi: np. tu stoi drzewo. Jest to zdanie atomowe – relacja ze spostrzeżenia. Zawartością tego stanu jest to, że stoi drzewo. Treści percepcyjne są empiryczne – nie są to pośredniki.
Pojawia się pytanie: Jak zagwarantować obiektywność? Na zarzut subiektywności odpowiadał następująco: jeśli nawet mówimy o pobudzeniach naszych receptorów, to i tak badamy je obiektywnymi metodami nauk empirycznych.
W kauzalnej teorii Quine'a cechą charakterystyczną jest empatia; możemy wczuwać się w sytuacje postrzeżeniowe innych podmiotów (Quine - „Tropem prawdy”).
Ten sam przedmiot będzie oddziaływał na nas tak samo, gdyż będą to te same typy napływów neuronalnych (a nie te same napływy).
Epistemologia jest włączona do psychologii – broni ona realizmu oraz intersubiektywizmu (aby zapewnić komunikowalność zdań). Mówiąc o obiektywizmie podkreślał, że mamy wspólny schemat bombardowania bodźcami i ich odbiór – rys neuronalny.
Kwestia przyczynowości: kauzalizm metodologiczny Quine'a. Napływy neuronalne ważne dla istnienia percepcji są świadectwem za przyjęciem lub odrzuceniem zdania obserwacyjnego. Przy przyjęciu wspólnego schematu napływu bodźców dochodzi do generalizowania zdań spostrzeżeniowych, gdyż każdy z nas wypowiada tylko zdania atomowe. Zdania obserwacyjne są podstawą budowy wiedzy i wchodzą w sieć przekonań jakie żywimy o świecie.
Davidson postawił zarzut wobec Quine'a: świadectwem może być tylko drugie przekonanie – sąd (w którym bazą jest logika) a nie napływy neuronalne – to co dzieje się w naszym organizmie (bazą są nauki fizykalne). Quine mówi o uprawomocnieniu nie w sensie logicznym, ale szukanie kategorii bycia wiarygodnym – świadectw którym możemy zaufać – szukanie dziedziny mogącej zagwarantować wiarygodność.
Innym zarzutem wobec Quine'a był zarzut sceptycyzmu – te same schematy mogą odpowiadać innym przedmiotom.
